Od redakcji
Misje w artykułach
Misjonarze piszą
Modlimy się

Papieskie Dzieło Misyjne
Diecezjalne Dzieło Misyjne
Misje w dokumentach
Misje w świecie
Misje w cyfrach
Informacje

Archiwum

 

MISJE W DOKUMENTACH

Biskup tarnowski Andrzej wystosował list gratulacyjny w języku francuskim na ręce dyrektor szpitala w Bagandou w Republice Środkowoafrykańskiej – p. Elżbiety Wryk. Data ta nawiązuje do piątej rocznicy ponownego otwarcia tej placówki zdrowotnej, która rozpoczęła swą działalność w 2004 roku, a w 2007 roku musiała być przerwana z powodu braku personelu. Poniżej podajemy polską wersję listu.

Pani Elżbieta Wryk
Dyrektor szpitala w Bagandou
wraz z Personelem szpitala
Republika Środkowoafrykańska

Z prawdziwą radością zwracam się do Pani Dyrektor i Personelu szpitala w Bagandou, ośrodka, którego powstanie i finansowanie ma swoje korzenie w Kościele tarnowskim w Polsce. Te słowa kieruję w czasie, gdy obchodzone jest pięciolecie nieprzerwanej działalności tej nie do przecenienia placówki zdrowotnej w krainie Lobaye.

Idea powstania szpitala, która zrodziła się w diecezji tarnowskiej, bardzo szybko została zaaprobowana przez biskupa Mbayki Rino Perin. Fundusze na ten cel zbierały i zbierają dzieci, odwiedzając katolickie domy w diecezji tarnowskiej, których mieszkańcy hojnie i z radością dzielą się swoimi oszczędnościami ze swymi braćmi i siostrami w Republice Środkowoafrykańskiej. Zakończona w 2003 roku budowa kompleksu szpitalnego przez ówczesnego proboszcza ks. Marka Muszyńskiego, uzupełniona i wyposażona przez jego następcę ks. Mieczysława Pająka, doczekała się wkrótce, dzięki Pani zapobiegliwości, nowych pawilonów. Pani Elżbieto, gratuluję chrześcijańskiej odwagi i ducha miłości, a Bogu dziękuję za Pani świadectwo wiary składane na afrykańskiej ziemi.

Z prawdziwym żalem przeżywaliśmy czas, gdy po poświęceniu i otwarciu szpitala w 2004 roku, po trzyletniej jego działalności, musiało nastąpić jego zamknięcie na półtora roku z powodu braku personelu. Opatrzność Boża pozwoliła jednak na nowo go udostępnić miejscowej ludności i od 17 listopada 2008 roku obiekt nieprzerwanie służy potrzebującym opieki medycznej.

Jestem bardzo wdzięczny księżom misjonarzom z mojej diecezji, którzy posłani przez Kościół, by głosić Dobrą Nowinę w Bagandou, nie szczędzili i nie szczędzą sił dla właściwego funkcjonowania szpitala. W sposób szczególny wyrażam moją wdzięczność szesnastu paniom i czterem panom z Polski oraz trzem siostrom, na czele z panią dyrektor Elżbietą. Panie jako lekarki, pielęgniarki, położne, laborantki czy pracownicy administracyjni, a panowie jako specjaliści w różnych dziedzinach oddawali swój czas i umiejętności, by szpital jak najlepiej służył na co dzień. Panie lekarki i pielęgniarki dzieliły się swoim doświadczeniem i profesjonalną wiedzą, formując odpowiedni personel medyczny. Taką samą wdzięczność pragnę okazać wobec pań i panów, którzy tworzą rodzimy, dwudziestojednoosobowy personel szpitalny, na czele z panem felczerem Honoré Belekpian; wszyscy oni ofiarnie służą swoim braciom i siostrom w szpitalu, a niektórzy również w okolicznych wioskach.

Pragnę moje wielkie uznanie skierować również do miejscowej ludności. Wiem, że w trudnym czasie rebelii, która dotknęła Republikę Środkowoafrykańską, dwadzieścia trzy osoby przez prawie cztery miesiące bez przerwy czuwały i były gotowe bronić szpitala przed ewentualnym napadem i grabieżą, doświadczaną przez podobne centra zdrowia w kraju. To jest świadectwo ogromnej wagi i dowód, że nasi bracia Afrykańczycy, przyjmując szpital od Kościoła tarnowskiego jako dar, poczuwają się do wielkiej odpowiedzialności, aby go chronić jak naczynie gliniane, by mógł jak najlepiej służyć wszystkim potrzebującym. Znana mi jest również przychylna postawa władz lokalnych wobec szpitala i za to im jestem wdzięczny.

Ponad 27 tysięcy konsultacji, w tym niemal 6 tysięcy drogich naszym sercom Pigmejów, 11 tysięcy osób hospitalizowanych, w tym ponad 6 tysięcy dzieci, niemal 500 operacji – to liczby, które mówią nie tylko o przydatności szpitala w Bagandou, ale i o miłości, którą świadczą sobie nawzajem ludzie, niezależnie od koloru skóry czy wyznania.

Niech Pan, który pozwolił na dokonanie tego dzieła, pozwoli w swoim miłosierdziu na jego kontynuację, a Was wszystkich: Duszpasterzy, Panią Dyrektor, Personel szpitalny i całą społeczność, dla której szpital jest oazą nadziei, niech błogosławi i strzeże.

Drogiemu memu sercu narodowi zamieszkującemu Republikę Środkowoafrykańską życzę pokoju Chrystusa i pokoju od ludzi dobrej, a nawet złej woli.

† Andrzej Jeż
Biskup tarnowski

Tarnów, 17 listopada 2013 r., w piątą rocznicę wznowienia działalności szpitala w Bagandou